Wyprowadzam się :) - 2010-06-21 12:08:03
Chwilowo wynajmuję mieszkanie na innym blogu ;) Nieliczni mogą dostac mój nowy adres ;P
A więc do poczytania kiedyś :)
skomentuj (1)

To znów ja ;) - 2010-04-23 15:06:44
Tak to znów ja ;) I tak, wiem coś mi się tu poprzestawiało, ale nie mam czasu się tym zająć ;P
Zaczął się drugi miesiąc mojej pracy (no nareszcie, wiem wiem ;P) i właśnie kończymy się przeprowadzać (bo jak się okazuje jest to proces trwający wiele dni ;p).
Śpieszę jedynie donieść, że nie wiem kiedy będę miała necik. Na razie buszuję w pracy, a po pracy doczyszczam nasz nowy domek ;) Nie wiem jak ludzie z małym dzieckiem mogli tak zapuścić mieszkanie! I tak, będę palić w piecu ;) I poza tym, że jak się ściemni na ulice należy wychodzić z ochroniarzem... to bardzo mi się to mieszkanko podoba. Nie wiem tylko jakim cudem z 2pokojowego mieszkamy w 3pokojowym domu (choć ten 3 jest bez prądu, światła i ogrzewania, a stanowi osobne mieszkanie- tak, jestem posiadaczką dwóch mieszkań ;p), zamiast mniejszego mamy większe mieszkanie (prawie jeszcze raz takie) i płacimy 200zł więcej czynszu niż poprzednio (a doliczyć do tego trzeb ajeszcze inne opłaty), więc tak.... mogę to śmiało powiedzieć.... chyba nas... ;P
Mieszkanie za to cud miód i orzeszki :) W boazerii, panelach, glazurze i z panelami na podlodze. Czego nigdy się w naszym starym mieszkaniu nie doczekałam bo szanownemu tatusiowi przeszkadzały jakiekolwiek remonty. Okna mam na ludzkim poziomie, i nie trzeba już stawać na stołu żeby coś przez nie zobaczyć ;) (swoją drogą zobaczyć mogę jedynie menelski klub osiedlowy zasiadający na fotelach wyrzuconych przez kogoś dawno temu). A kuchnia.... ach.... dwa razy większa (u nas ledwo wchodziły dwie osoby i pies ;) ), z meblami na zamówienie i to z oświetleniem, plus spora jadalnia jako dodatek... ach ach ach ;)))))
Jedyne czego mi nie brak to 4 piętro ;P Ale ogrzewanie by się przydało ;P W ramach "nie mam na nic siły" nie palimy w piecu, więc rano jest wyjątkowo rześko ;) Ale kurcze... 24 lata tam mieszkałam :( Teraz nie ma nawet z kim pogadac :( a bez necika to już w ogóle :(
I wreszcie mogę sie pochwalić nowa pracą ;) Tzn. taka zupełnie moja będzie jak mi się okres próbny skończy (w czerwcu). Jednak socjologia na coś mi się w końcu przydała (tylko ciekawe kto mi pracę mgr napisze do 25 maja, jak mam jeden rozdzial tylko hehe, chyba obrona będzie we wrześniu ;P).
Za to dziś przylatuje ciotka ze Stanów i coś czuję, że będzie wojna :> Chyba czas powiedzieć co o niej myślę ;P
Miłego dnia everybody :)
Jak ktoś coś by chciał (np. pocieszyć lub pogadać ;P) to smska proszę lub maila, odpowiem w pracy :)
Buziole
Dziękuję za imieninowe życzonka ;)
skomentuj (0)

Buu - 2010-02-21 23:58:02
Kolejny roczek na karku. Nie wiem dlaczego to tak szybko leci ;)
W ciągu następnych 2 tygodni oficjalnie zostanę "bez domu" żeby nie powiedzieć bezdomną. Poza tym w przeciągu ostatnich dwóch tygodni przekonałyśmy się, że pewna jedna osoba jest delikatnie mówiąc dwulicowa. Cudowanie jest dowiedzieć się w takiej sytuacji, że w sumie niektórzy to czekają na śmierć babci i nic ich więcej nie obchodzi. Great po prostu.
Co ciekawe za bardzo nie wiadomo co dalej :/ Za te pieniądze co zostaną można kupić małą kawalerkę poza Łodzią, lub wynająć coś w Łodzi i zbierać na mieszkanie. Albo na jakiś czas przyczaić się u babci (jeśli nie wyrzuci nas pewna osóbka tudzież łaskawie nam zezwoli), ale to grozi rozstrojem nerwowym każdej z trzech zainteresowanych ;)
Oczywiście straciłam pracę, wtedy kiedy jest najbardziej potrzebna. W Łodzi stało się popularne zatrudnianie na staż, lub próbę i żegnanie się po jakimś czasie. Zaczynam się zastanawiać, czy kiedyś dostanę normalną pracę. W końcu jestem w złym wieku, żeby wciąż mnie zatrudniać od nowa ;)
Więc podsumowując, mamy luty a ja śmiało mogę powiedzieć, że to wyjątkowo parszywy rok.
Acha, i dla zainteresowanych... mój adres przestaje być moim adresem :) Nie wiem kiedy i czy w ogóle uzyskam jakikolwiek dostęp do internetu (zostaje uczelnia), więc gdyby ktoś coś to proszę o kontakt telefoniczny ewentualnie mailowy :) A że nie wiem kiedy tu zajrzę to buziole dla odwiedzających :*
skomentuj (0)

Nowy Rok nie zaczyna się zbyt optymistycznie :/ - 2010-02-01 19:54:43
TP do wyłączania internetu jest pierwsza (z rozpędu odłączyli nam nawet telefon), ale żeby później w terminie włączyć? Nieeee, po co ;P
Wreszcie odzyskałam wirtualne okienko na świat.
Kończę sesję, więc już prawie oficjalnie przestaję być studentką ;) Muszę jedynie napisać przykladowy wniosek o dofinansowanie i zawalczyć o to, żeby co nie zaliczone zostało zaliczone ;) I finito. Nie ma to jak zostawiać na koniec same przyjemności ;)
Sprzedajemy mieszkanie. Mama uraczyła mnie tą radosną nowiną, że zrobiła za dużo długów i kupując mniejsze mieszkanie z różnicy chce pokryć długi. Super. Szkoda, że nie zaczekała do moich urodzin żeby mi to powiedzieć. Efekt byłby taki sam ;P
Nie mam nic przeciwko samej przeprowadzce. Mój organizm domaga się zmian ;) Ale kurczę ciekawe jak znaleźć teraz jakąś pożądną ofertę, najlepiej na tym samym osiedlu.
Naprawdę szykują się zmiany, choć zdecydowanie szybciej niż się spodziewałam :>
Pozdrawiam niecierpliwych ;)
skomentuj (0)

:) - 2010-01-13 13:10:30
Socjolog staje się nową formą ekologa ;)
Od tygodnia Urząd Miasta okupują socjolodzy z naszego roku, starsi rocznikiem i z innych uczelni w obronie planu budowy Centrum Festiwalowego.
Wczoraj przed wydziałem zorganizowano pikietę w obronie naszej Biblioteki Socjologicznej, którą nowy dziekan naszego wydziału chce wcielić do ogólno wydziałowej. Co równa się z tym, że tak naprawdę przestanie istnieć.
http://www.dzienniklodzki.pl/wiadomosci/208680,lodz-tlum-studentow-pikietowal-przed-uniwersytetem,id,t.html
Nowy dziekan jest ekonomistą gdyby ktoś pytał :> Chcą nawet część księgozbioru zniszczyć, bo rzekomo jest już przestarzały (czy muszę dodawać, że nasza biblio jest jedną z najlepiej wyposażonych bibliotek socjologicznych w kraju? :> ). Włos się jeży na głowie słuchając pomysłów dziekana. Chce zwolnić panie bibliotekarki, które bez problemu wskażą potrzebną ci książkę lub powiedzą gdzie co szukać.
Najśmieszniejsze jest to, że już od przyszłego semestru chcą zmienić godziny otwarcia biblioteki. Obecnie jest otwarta od 9 do 19 codziennie plus co 3 weekend. Od lutego ma działać od 9 do 16 TRZY DNI W TYGODNIU !! Już to widzę jak połowa studentów będzie walczyć o dostęp do książęk, i te kolejki....
Łódzka socjologia jest na drugim miejscu w kraju (po warszawskiej) jeśli chodzi o jakość kształcenia, głównie dzięki zasobom jakie posiada. Pan dziekan ekonomista stwierdził, że trzeba zniszczyć to co ma wydział najlepszego. Gratulujemy ;)
To nie pierwszy pomysł pana dziekana. Nie wykupił licencji SPSS-a stwierdzając, że "po co on nam". Co z tego, że uczelnia prowadzi z jego pomocą badania a studenci mają zajęcia poświęcone jego poznawaniu i piszą mgr przy jego pomocy. Ale po co on nam :) A jego inteligencję najlepiej było widać podczas rozmowy ze studentami "pikietującymi" ;) Otwarcie mówi, że ma pretensje do doktorantów inicjatorów zdarzenia za nielojalność, a na pytanie jednego ze studentów odpowiedział "ja pana znam" :D tym samym kończąc rozmowę ;)
I dlaczego nie wybrali naszego Starosty na dziekana po raz 3 :/ ;)
skomentuj (0)

A w tym nowym 2010 roku :) - 2010-01-06 15:07:47
Życzę wszystkim dużo szczęścia, pomyślności i spełnienia marzeń, także tych najskrytszych :)

Zmiany, zmiany, zmiany... Wszyscy mówią, że ten rok będzie wyjątkowy (jak na początku każdego roku zresztą ;)), ale coby nie mówić trochę się pozmienia :> Nareszcie skończę "ostatnie" studia :> I już nie ma to tamto.... trzeba się na coś zdecydować ;) Jak na razie próbuję zdecydować się na miejsce zamieszkania, gdyby z Hameryką nic nie wyszło (a po 20 mailu "sorry we don't need foreign intern in this field" zaczynam wierzyć, że nie wyjdzie :> Chociaż zawsze pozostaje Kanada, jednak to nie to samo). W czołówce są Gdańsk i Wrocław :D Ewentualnie Łódź z dojazdem do Warszawy :/ Od dwóch lat kiełkuje we mnie to przekonanie, że nie chcę mieszkać w Łodzi. I jeśli teraz nie wyjadę to pewnie tu zostanę. Matula o dziwo nic nie mówi ;)
W tym roku moim noworocznym postanowieniem było nie mieć noworocznych postanowień ;) Ale jedno się przyplątało ;) Zmniejszyć częstotliwość wypowiadania "nie" na rzecz "tak". I mimo, że jest dopiero 6 styczeń to kurczę działa ;))) I nawet nie jest tak źle jak myślałam :D
Miłego Kochani :)
skomentuj (1)

śpieszę wyjaśnić ;) - 2009-11-20 17:59:47
że Misiasty nawet dzielnie się sprawuje. Nie ma żadnej rewelacji, ale trzyma się mój kudłaty wariat.
Za to ja sobie pomyślałam, że co się będę jak zawsze wyróżniać i też sobie zachorowałam na grypkę, a co sobie będę żałować :> Problem polegał głównie na tym, że zachorowałam sobie jak byłam sama w domu i bez żadnych leków :> Ale co tam, zaprzyjaźniłam się z różowymi słonikami i generalnie było wesoło ;))
Ciekawie się też wybiera na spacer z psem jak ma się 40st gorączki i nie działają żadne latarnie na osiedlu ;))) Ekstremalne doznanie, nie ma co. Zasadniczo już mi przeszło do czego przyczyniła się głównie herbatka z cytrynką i miodem i wygrzewanie w łóżeczku (nie ma to jak wagary :P).
A ponieważ kompuś mi się zepsuł, to jak ktoś coś to smska proszę albo na gmaila (bo na szczęście mogę go sprawdzać przez fonka). Oczywiście moje komputry psują się tylko wtedy, kiedy muszę pisać swoje prace mgr :) Howgh! :)))
Sweet dreams :)
skomentuj (0)

|